Manifest      Magazyn Phalanx      @ Kontakt      Xięga gości   
  

Język:
Polski
English

Artykuł


Medialny neonazizm

Autor: K. Krzykowski

03-01-2001 00:00

W środowisku kultury antysystemowej często zadawane jest pytanie, jak to możliwe, że taka porażka intelektualna jak nazizm w ogóle - we współczesnym świecie demoliberalnej kontroli myśli - funkcjonuje i nikt jej nie zwalcza. Sprawa wydaje się nieco bardziej jasna, jeśli weźmiemy jednak pod uwagę, kto na istnieniu hitlerowskiej recydywy najbardziej korzysta, a kto najbardziej traci.



Tym pierwszym jest bowiem System, tym drugim - ruchy opozycji narodowo-tradycjonalistycznej. Niebanalną rolę w procesie powstania i rozwoju nazizmu odegrały systemowe media. Cały problem ciekawie ujął lider punkowego zespołu Code 13 w wywiadzie dla anarchistycznego magazynu Mać Pariadka (nr 3/1999). Komentując treść utworu "A spokesman for no-one" w którym zespół śpiewa "o tym, że tak naprawdę naziści są tylko małą grupką debili, bez żadnego znaczenia ani roli w życiu politycznym, ale media posługując się nimi bardzo często powodują, że sprawiają wrażenie silnych, licznych i potężnych, że ich pokrętna ideologia zaczyna być popularna i trafia do wielu ludzi" Felix - lider grupy punk z Mineapolis stwierdził m.in.: "W latach 80. w Stanach funkcjonował naprawdę bardzo mały ruch skinowski" i "cały czas był zupełnie pozbawiony całej nazistowskiej ideologii. Owszem, byli konserwatywni, prawicowi, ale nie byli nazistami." - Sytuacja uległa jednak zmianie, kiedy na przełomie lat 80. i 90. "zrodziła się moda na pokazywanie skinheadów w programach typu talk-show, w plotkarskich gazetach". Wówczas bowiem wytworzyła się niemal moda na nazizm wśród pewnej grupy młodych ludzi, a wszystko dlatego, że "media, docierając do milionów bardzo skutecznie rozpropagowały ich pierdoloną ideologię" - twierdzi muzyk Code13. Sporą rolę odegrał tu też internet - "Wydaje mi się, że internet jest dla nich w tej chwili wspaniałym narzędziem, które pomaga we wszystkich kwestiach związanych z organizacją i działaniem tak zakamuflowanego ruchu, wydaje mi się, że to wszystko za sprawą rozgłosu, jaki zyskali dziesięć lat temu w mediach, gdyby nie to, nadal byłoby to kilku fanatyków, siedzących w domu i walących konia przed plakatem z Hitlerem, a nie skutecznie działający, bardzo zakonspirowany ruch" - kończy Felix. Wszystko więc dzięki wspaniałej demoliberalnej prasie i telewizji, które świetnie potrafią kierować społecznymi postawami i nastrojami, lansując w danej chwili to, co dla ich mocodawców jest korzystne. Jak zauważa bohater wywiadu, media "dbają tylko o swoje zyski a nie o to, by przedstawiać prawdę, rzeczywistość taką, jaka jest. Nie zwracają uwagi na skutki swoich poczynań.

Dalsza część wywiadu świadczy jednak o tym, że rozmówca "Maci" nie jest w stanie zrozumieć, że działania mediów są planowe. Dla niego jest to tylko... zły zbieg okoliczności! Obarczając media odpowiedzialnością za neonazizm nie dostrzegają też pozafinansowego tj. politycznego aspektu sprawy, choć to on jest tu aspektem dominującym. Od systemowego muzyka tego już wymagać nie można. Ale jasnym pozostaje fakt, że neonazizm jest w takiej samej mierze produktem Systemu, co "kultura" techno, czy "kultura" antyfaszyzm. I tak samo jak one powinien być zwalczany.











<- wróć do: Artykuły



(c) Magazyn Phalanx, wszystkie prawa zastrzeżone, przedruki wyłącznie za zgodą redakcji
W projekcie strony wykorzystano fragment grafiki autorstwa wielkiego polskiego rzeźbiarza i grafika Stanisława Szukalskiego „Dziedzic”, 1943.