Najnowsze:

Dmowski w krzywym zwierciadle Grzegorza Krzywca
12-02-2012
Kat: recenzje książek, Templum Novum
TN 11/12
29-12-2011
Kat: Templum Novum
"Na pohybel smerfom"
10-07-2010
Kat: Templum Novum
Polityczna poprawność, a prawda historyczna
10-07-2010
Kat: Templum Novum
Przez pryzmat Birmy
10-07-2010
Kat: Templum Novum
Gałczyński nieznany. Przedwojenne podróże poetyczne i polityczne w "Zaczarowanej Dorożce".
10-07-2010
Kat: Templum Novum
Co dalej z „postpolitycznym” nacjonalizmem?

Autor: Redakcja

17-09-2010  

Ostatnio, ceniony politolog i historyk idei politycznych, dr Rafał Matyja na łamach magazynu idei „Dziennika” – Europa (nr 269 (22/2009) z 30-31 maja 2009 r.) przedstawił interesującą analizę przyszłości polskiej prawicy po dobie postpolityki. Tytuł i podtytuł artykułu warte zapamiętania: „Patriotyzm profesjonalistów i europejska rywalizacja. Nowa polska prawica będzie musiała porzucić znaczną część ideowego i politycznego dziedzictwa swych poprzedniczek.” Terminologia naukowa z przedrostkiem „post-” od dłuższego czasu opanowała język dyskursu akademickiego, wiec się jej konsekwentnie trzymajmy. W swój wywód naukowiec zgrabnie wplótł też elementy „myślenia życzeniowego”, by ocenić prawicę na dwóch płaszczyznach: kontynentalnej, europejskiej oraz krajowej sceny politycznej zdominowanej przez Prawo i Sprawiedliwość oraz Platformę Obywatelską. Sformułował wnioski, które powinny skłonić epigonów Obozu Narodowego do refleksji. Warto czasami przejrzeć się w krzywym zwierciadle snutych przez innych rozważań, by zobaczyć coś więcej niż karykaturalne własne odbicie. Czasami można przecież dostrzec kontury własnej przyszłości.





Zdaniem Matyi, wbrew dominującemu przekonaniu o nastaniu epoki postpolitycznej prawica pozostanie istotną stroną sporów toczonych w Polsce w kolejnych dekadach. Dominacja marketingu i public relations w polityce rządzącej obecnie Platformy Obywatelskiej nie oznacza bowiem ani unicestwiania dylematów życia publicznego, ani potrzeby względnie spójnego ich dyskutowania i rozstrzygania. Każda próba stworzenia języka polityki ponad podziałami „prawica-lewica” kończyła się dotąd powstaniem nowej prawicy bądź nowej lewicy. Także wtedy, gdy przez pewien czas zachowane były pozory bycia w „centrum” lub „ponad”. I co ważniejsze: jeżeli spór między rywalizującymi partiami staje się jałowy czy postpolityczny, to zwykle dzieje się tak chwilowo. Obecna faza jest raczej kryzysem dawno przebrzmiałych identyfikacji politycznych, które siłą instytucjonalnej inercji dominują na europejskiej scenie politycznej.


Matyja prognozuje, że dominująca dziś polityczna formuła prawicy reprezentowana przez PiS, nie utrzyma się długo. Przyczyna tkwi – zdaniem badacza – w tym, że porusza się kręgu dawnych rozpoznań i nie wytworzyła żadnych mechanizmów umożliwiających przetwarzanie idei i struktur powtarzających w kółko tezy z lat 90. Nieprzetwarzane i nieodświeżane idee nie stanowią zaś żywotnej siły i PiS, podobnie jak poprzednie historyczne wersje prawicy, zostanie zastąpione przez wersję nową z innego pnia.
Według opinii politologa, wbrew wielu politycznym prognozom, przyszłość polskiej prawicy nie zależy dziś od tego, co zrobi Jarosław Kaczyński. Jego zdaniem „ideologia nieufności i podejrzliwości” kręgów decyzyjnych w PiS wobec elit i instytucji UE znacząco wyhamowuje rozwój prawicy. Stąd Matyja sugeruje, że powinna zostać jak najrychlej porzucona. Jednak jak sam równocześnie trzeźwo zauważa – „postpolityczność”, która miałaby położyć kres wyrazistemu podziałowi lewica-prawica w Polsce, jest jedynie iluzją, chwilowym wygaśnięciem sporów, który wymuszony jest przez jego „anachroniczność”. Rychło rozpocznie się proces ponownego formułowania ideologicznych stanowisk. Nieuchronnie powstanie wówczas także nowa prawica. Powraca pytanie: jaka będzie miała ona charakter. Według Matyi okaże się on zupełnie inny niż obecny. Pewnym jego przybliżeniem może być – konstatuje Matyja – formuła „patriotyzmu profesjonalistów” – stawiającego nie na symbole, lecz na konkretne działania i kompetentną obronę interesów polskich w Europie. Obronę opartą na dogłębnym zrozumieniu unijnych mechanizmów i perspektyw rozwoju EU. Tylko w obrębie takiej formuły – twierdzi Matyja – tradycyjne elementy prawicowości mogą zachować rację bytu w nowych warunkach.

***

 

Współczesna polska prawica to zjawisko całkiem nowe, korzeniami tkwiące w opozycji „demokratycznej” lat 80. w PRL oraz „przełomu ‘89”, nie będące w istotnym stopniu kontynuacją historycznych nurtów przedwojennych. PiS chętnie używa w swojej polityce historycznej odniesień do marszałka Polski, Józefa Piłsudskiego, niepodległościowych socjalistów z PPS i fenomenu Armii Krajowej i związanej z nią tradycji niepodległościowej, insurekcyjnej z Powstaniem Warszawskim na czele. Ta formacja zbudowała swoją tożsamość na postulatach wzmocnienia państwa, twardej polityki karnej i silnej podmiotowości na scenie europejskiej. Sformułowała wizję państwa walczącego z postkomunistycznym układem i w imię jej realizacji odrzuciła rysujący się układ sojuszniczy z Platformą Obywatelską. Dominujące PiS, które zdecydowało się na wyraziście socjalną wersję egalitaryzmu zdruzgotało ugrupowania prawicowe wyrosłe w kampanii prezydenckiej Lecha Wałęsy z ZChN i Ruchem Społecznym AWS na czele. Matyja wyrokuje, że przy tak niskim poziomie instytucjonalizacji partii politycznych w Polsce nie istnieje naturalny nośnik ciągłości idei, jakim byłyby szerokie grupy członków, stabilne szyldy, oddolne mechanizmy kształtowania przywództwa. Brak masowych partii czy ruchów politycznych tylko ułatwia wejście na scenę nowych idei, środowisk.


Stąd źródeł „kolejnej prawicy” Matyja szuka w środowisku, które powstanie najpierw jako pewien projekt ideowy, a dopiero później poszuka form politycznych. I co ważne, nie muszą to być formy „ściśle partyjne”. Jeżeli scena polityczna okaże się bardziej stabilna niż dotychczas, przełom może mieć charakter zmiany języka, na którą nałożą się zmiany polityczne wewnątrz PiS lub zbudowanie nowej formacji z części tej partii. Według Matyi nowej prawicy nie znajdziemy jednak, wczytując się w sejmowe stenogramy i śledząc wnikliwie wewnętrzne napięcia życia partyjnego. Tam nie dzieje się nic – z punktu widzenia przyszłości prawicy – istotnego. Tożsamość prawicy zostanie wypracowana, przedyskutowana, przetestowana w tych środowiskach, które odważą się myśleć poza utartymi szablonami. Nawet jeżeli w pierwszym odruchu nie określą swojej propozycji mianem prawicowej. Podobnie zatem jak nikt nie zauważył narodzin kolejnych generacji prawicy, sądząc, że poglądy formułowane poza głównym nurtem debaty są mało ważne, tak też kolejne formy prawicowości dojrzewać będą w cieniu hegemonów. Gdy sformułują zaś swoje credo, będzie za późno: zaspany hegemon odda władzę z taką samą łatwością, jaką przejął ją z rąk poprzedników.

<< pierwsza < Poprzednia 1 2 3 4 Następna > ostatnia >>









<- wróć do: Artykuły

Spodobał Ci się ten artykuł?

Wesprzyj nasz portal oraz magazyn „Templum Novum”!

Dzięki Tobie bedziemy mogli rozszerzyć naszą działalność!


Numer konta naszego funduszu wydawniczego: Bank PEKO SA 72 1240 1141 1111 0000 1687 4819

W polu „tytułem” prosimy wpisywać: „Fundusz Wydawniczy TN”

(c) Magazyn Phalanx i Templum Novum, wszystkie prawa zastrzeżone, przedruki wyłącznie za zgodą redakcji