Najnowsze:

TN 11/12
29-12-2011
Kat: Templum Novum
Co dalej z „postpolitycznym” nacjonalizmem?
17-09-2010
Kat: Templum Novum
"Na pohybel smerfom"
10-07-2010
Kat: Templum Novum
Polityczna poprawność, a prawda historyczna
10-07-2010
Kat: Templum Novum
Przez pryzmat Birmy
10-07-2010
Kat: Templum Novum
Gałczyński nieznany. Przedwojenne podróże poetyczne i polityczne w "Zaczarowanej Dorożce".
10-07-2010
Kat: Templum Novum
Dmowski w krzywym zwierciadle Grzegorza Krzywca

Autor: Prof. dr hab. Bogumił Grott

12-02-2012  

Niedawno ukazała się kolejna książka poświęconą przywódcy Narodowej Demokracji. Po kilku opracowaniach, z pośród których wyróżniają się biografie Dmowskiego napisane przez profesorów: Romana Wapińskiego [1] czy Krzysztofa Kawalca [2], nie mówiąc już o publicystycznej książce Andrzeja Micewskiego [3], Grzegorz Krzywiec podjął temat na nowo. I tu już mamy problem! Do której kategorii zaliczyć recenzowaną właśnie jego książkę? Czy postawić ją w jednym szeregu obok opracowań Wapińskiego i Kawalca czy też uznać za utwór publicystyczny? Na to właśnie pytanie postaramy się odpowiedzieć w niniejszej recenzji.



Co prawda opracowanie Krzywca nie obejmuje całości życiowych dokonań Dmowskiego i ogranicza się do kilku jego aspektów i to w pierwszym okresie funkcjonowania ruchu narodowo-demokratycznego. Niemniej jednak takie ograniczenie tematu ma swoje uzasadnienie, gdyż to właśnie w tym okresie przywódca Narodowej Demokracji zaznaczył się już w sposób wyrazisty, jako ideolog własnego obozu, tworząc zręby swojej filozofii politycznej. Zwykło się o niej mówić, iż pozostawała pod wpływem idei pozytywizmu5.Innymi słowy okres wzięty pod uwagę przez Krzywca wystarcza, aby zarysować postać Dmowskiego, zastanowić się nad jego wagą gatunkową i ferować sądy oceniające. A o to, jak można sądzić, właśnie chodziło autorowi omawianej tu książki!

 

Tak więc, jak dotąd wszystko wydawałoby się być w porządku, a jednak?

 

Już na wstępie można postawić kilka pytań. Dlaczego autor ograniczył się do pierwszych lat politycznej działalności Dmowskiego pozostawiając poza obrębem swojego opracowania późniejsze etapy jego życia, a w szczególności ten zapoczątkowany głośną broszurą Kościół, Naród i Państwo? Dlaczego dał książce właśnie taki tytuł? Dlaczego akurat dedykuje ją nauczycielom a nie komuś ze swoich bliskich, co zazwyczaj jest praktykowane? Czy wywołani w dedykacji „nauczyciele” to szkolni pedagodzy, szczególnie historycy, którzy przy pomocy stosowanych zabiegów mogą rozbudzić w młodzieży odpowiednie zamiłowania historyczne lub tak pokierować myślami i emocjami swoich podopiecznych, aby pewne zjawiska, procesy, osoby przedstawić w świetle negatywnym, doprowadzając do ich odrzucenia. A może owi „nauczyciele” to współcześni „inżynierowie dusz”, którzy dzisiaj, już nie z woli państwa, ale z własnej indywidualnej inicjatywy, lub inicjatywy jakichś gremiów czuwają nad „prawidłowym” kształtowaniem wychowanków - również tych, którzy z czasem sami podejmą badania.

 

Odpowiedzi na takie pytania mają nie bagatelne znaczenie! Wydaje się, że książka w zamierzeniach autora ma być bardziej narzędziem takich właśnie planów niż wiernym odzwierciedleniem drogi życiowej swego bohatera zawartej w wyznaczonych w tytule czasowych ramach. Krzywiec traktuje działalność Dmowskiego dość wybiórczo. Nie przesadzimy wiele stwierdzając, że zacieśnia ją do sfery wartości branych pod uwagę w takim zakresie w jakim odnosiły się do sfery politycznej i to ze szczególnym wypunktowaniem tzw. kwestii żydowskiej. Profil ideowy Dmowskiego jest co prawda osadzony w szerszym strumieniu dominujących ówcześnie idei i wydarzeń, ale nie zmienia to postaci rzeczy. Wiele przemawia za tym, iż całość książki ma służyć jednemu celowi, jakim jest indoktrynacja czytelnika. Kulminuje ona w trzecim rozdziale książki pt. „Rasizm po polsku”. Problem ten jest jeszcze raz wykazany w spisie rozdziałów, gdzie figuruje jako jeden z podrozdziałów o tytule – „Wobec Żydów i kwestii żydowskiej”. Mimo takiego ograniczenia odnosi się wrażenie, że dla Krzywca jest to problem podstawowy i przysłaniający pozostałe aspekty działalności Dmowskiego. Książka ma oskarżać a nie naświetlać wszystkie aspekty funkcjonowania tego przywódcy w zakreślonym w tytule czasokresie.

 

Można przypuścić, że przeciętny, nawet wykształcony czytelnik pozostanie bezbronny wobec jej tekstu. Język omawianej publikacji odbiega znacznie od języka typowych opracowań historycznych. Mamy tu do czynienia z autorem, który wydaje się nie stronić od zagadnień ocierających się o elementy filozofii czy socjologii. Robi on wrażenie erudyty, a książka tekstu interdyscyplinarnego. Ta z pozoru intelektualna jej szata jednocześnie zamazuje klarowność wykładu, który ma przemawiać nie tyle swoją jasnością i logiką, co autorytetem hermetycznego języka, w którym zawarta jest także negatywna emocja do postaci tytułowej. Ta emocja ma się udzielać czytelnikowi. Także język, którego używa Krzywiec nie jest językiem na tyle ścisłym, aby można było łatwo kontrolować wywód zawarty w jego ponad czterystustronicowym tekście. Można go uznać za pewnego rodzaju dekorację, która dodatkowo ma nadać książce odpowiednią rangę w oczach czytelnika.

 

Biorąc pod lupę pierwszy z nagłośnionych w książce problemów, jakim jest „szowinizm” musimy zapytać co właściwie autor rozumie pod tym pojęciem? Jak głosi encyklopedyczna definicja szowinizmu jest to „uczucie przywiązania i podziwu dla własnego kraju, grupy etnicznej, lub społecznej, albo przywódcy oraz wyolbrzymienie ich zalet, a pomniejszenie lub negowanie ich wad, idące zazwyczaj w parze z nieuzasadnionym deprecjonowaniem innych krajów, narodowości i osób oraz uznawaniem prawa do ich ujarzmiania”6.

<< pierwsza < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna > ostatnia >>










<- wróć do: Artykuły

Spodobał Ci się ten artykuł?

Wesprzyj nasz portal oraz magazyn „Templum Novum”!

Dzięki Tobie bedziemy mogli rozszerzyć naszą działalność!


Numer konta naszego funduszu wydawniczego: Bank PEKO SA 72 1240 1141 1111 0000 1687 4819

W polu „tytułem” prosimy wpisywać: „Fundusz Wydawniczy TN”

(c) Magazyn Phalanx i Templum Novum, wszystkie prawa zastrzeżone, przedruki wyłącznie za zgodą redakcji