Manifest      Magazyn Phalanx      @ Kontakt      Xięga gości   
  

Język:
Polski
English

Artykuł


Kircholm 2005 - 400 lat chwały

Autor: Bartosz Musiałowicz

02-11-2005 22:33

Był 27 września 2005 roku. Na polach Kircholmu dokładnie 400 lat po bitwie ponownie załopotały polskie flagi... W miejscowości Salaspils, dawniej Kircholm1, stoi obecnie pomnik upamiętniający bitwę. W językach polskim i łotewskim widnieją na nim słowa: „Tu 27 września 1605 r. w jednej z większych w historii nowożytnej bitwie pod Kircholmem (Salaspils) wojska Korony Polskiej i Wielkiego Księstwa Litewskiego z udziałem sił Księstwa Kurlandii pod dowództwem hetmana Jana Karola Chodkiewicza pokonały przeważające siły szwedzkie króla Karola IX". Po drugiej stronie drogi, przy której stoi pomnik bitwy (tzw. pomnik polski), znajduje się tzw. pomnik szwedzki, który został postawiony przez Szwedów w dowód wdzięczności rajtarowi Henrykowi Wrede, który w trakcie bitwy pod Kircholmem oddał swego konia królowi Szwecji Karolowi IX. Dzięki temu Karol IX uniknął śmierci na polu bitwy. Henryk Wrede poległ chwilę po tym wydarzeniu. W miejscach tych odbyły się uroczystości upamiętniające cztery wieki chwały polskiego oręża2.

Oficjalne uroczystości miały niezwykle skromny ­ jak na skalę wyczynu sprzed 400 lat ­ charakter. Składały się z kilku poprawnych politycznie i pozbawionych treści przemówień oraz procedury składania kwiatów pod pomnikami szwedzkim i polskim. Co interesujące, przemówienia zostały wygłoszone pod pomnikiem szwedzkim, nie polskim... Pod Kircholmem pojawiła się też skromna delegacja z Polski, w skład której wszedł m.in. Autor niniejszego opracowania3. Przywieźliśmy ze sobą polskie flagi, dzięki którym bez przerwy fotografowali i filmowali nas szwedzcy i łotewscy dziennikarze (naszych mediów oczywiście zabrakło...). Ponadto, zorganizowaliśmy znicze i złożyliśmy wieniec z dedykacją: „Hetmanowi Chodkiewiczowi i Żołnierzom ­ Rodacy".

Po złożeniu kwiatów miała miejsce niecodzienna uroczystość, która nadała całemu wydarzeniu specyficzny nastrój. Wybrani i zasłużeni harcerze z wodnej drużyny z Gdyni złożyli pod pomnikiem polskim uroczyste przyrzeczenie harcerskie. Nasz pobyt na polu wielkiej bitwy miał przede wszystkim wymiar optymistyczny i pozytywny, wiążący się z dumą i nadzieją, wypływającymi z faktu posiadania takich przodków, jak hetman Chodkiewicz i husarze. Postanowiliśmy zatem poświętować z okazji wspaniałej rocznicy. Nie mogło zabraknąć szampana i toastów za zwycięstwo... Odwiedziliśmy też ruiny kościoła, w którym piechota szwedzka 400 lat wcześniej podejmowała ostateczne próby stawiania zorganizowanego oporu...

Opuszczaliśmy Łotwę szczęśliwi, że dane nam było stanąć na polu bitwy, po którym dokładnie 400 lat wcześniej szarżowali husarze. Mieliśmy jednak wrażenie, że w pewnym sensie byliśmy świadkami powtórki z historii. 400 lat wcześniej, po bitwie kircholmskiej, Rzeczpospolita nie wypłaciła wojsku żołdu i zapomniała o swoich żołnierzach. 27 września 2005 r. pod Kircholmem pokazał, że nie przypomniała sobie nawet po 4 wiekach...

O autorze:

Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, Instytutu Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego oraz Studium Bezpieczeństwa Narodowego Uniwersytetu Warszawskiego. Twórca internetowych stron historycznych www.kalendarzhistoryczny.prv.pl. Członek bractwa rycerskiego Milites Alraunae: www.milites-alraunae.prv.pl. Podróżnik: www.middleeast2003.prv.pl. Współredaktor internetowego portalu podróżniczego transAzja: www.transAzja.pl. Paralotniarz (licencja kat. L), żeglarz (stopień Sternika Jachtowego).

przypisy

1 Nazwa Kircholm funkcjonowała do 1917 r., później zmieniono ją na Salaspils. Miejscowość liczy obecnie ok. 20 tys. mieszkańców. <br/> 2 Ze strony przedstawicieli RP w obchodach uczestniczyli przedstawiciele Ambasady RP: charge d' affaires a.i. w Krzysztof Opalski, radca ds. konsularnych Bartosz Jabłoński, I sekretarz Marcin Knapp, II sekretarz Sławomir Krawczyński. Obecni byli także ambasador Szwecji na Łotwie, attache wojskowy Szwecji oraz ambasador Litwy na Łotwie. Ponadto, w obchodach uczestniczyła, wodna drużyna harcerska z Gdyni, która przybyła na Łotwę kajakami, przedstawiciele władz miejskich w Salaspils oraz przedstawiciele łotewskiej Polonii (reprezentanci Związku Polaków na Łotwie, Związku Młodych Polaków na Łotwie, szkół polskich na Łotwie i polskich organizacji społecznych). <br/> 3 W skład delegacji szlachty mazowieckiej weszli ponadto: Sławomir Lesicki, Mirosław Ościłowski i Piotr Ziółkowski.




p>Był 27 września 2005 roku. Na polach Kircholmu dokładnie 400 lat po bitwie ponownie załopotały polskie flagi... W miejscowości Salaspils, dawniej Kircholm1, stoi obecnie pomnik upamiętniający bitwę. W językach polskim i łotewskim widnieją na nim słowa: „Tu 27 września 1605 r. w jednej z większych w historii nowożytnej bitwie pod Kircholmem (Salaspils) wojska Korony Polskiej i Wielkiego Księstwa Litewskiego z udziałem sił Księstwa Kurlandii pod dowództwem hetmana Jana Karola Chodkiewicza pokonały przeważające siły szwedzkie króla Karola IX". Po drugiej stronie drogi, przy której stoi pomnik bitwy (tzw. pomnik polski), znajduje się tzw. pomnik szwedzki, który został postawiony przez Szwedów w dowód wdzięczności rajtarowi Henrykowi Wrede, który w trakcie bitwy pod Kircholmem oddał swego konia królowi Szwecji Karolowi IX. Dzięki temu Karol IX uniknął śmierci na polu bitwy. Henryk Wrede poległ chwilę po tym wydarzeniu. W miejscach tych odbyły się uroczystości upamiętniające cztery wieki chwały polskiego oręża2.

Oficjalne uroczystości miały niezwykle skromny ­ jak na skalę wyczynu sprzed 400 lat ­ charakter. Składały się z kilku poprawnych politycznie i pozbawionych treści przemówień oraz procedury składania kwiatów pod pomnikami szwedzkim i polskim. Co interesujące, przemówienia zostały wygłoszone pod pomnikiem szwedzkim, nie polskim... Pod Kircholmem pojawiła się też skromna delegacja z Polski, w skład której wszedł m.in. Autor niniejszego opracowania3. Przywieźliśmy ze sobą polskie flagi, dzięki którym bez przerwy fotografowali i filmowali nas szwedzcy i łotewscy dziennikarze (naszych mediów oczywiście zabrakło...). Ponadto, zorganizowaliśmy znicze i złożyliśmy wieniec z dedykacją: „Hetmanowi Chodkiewiczowi i Żołnierzom ­ Rodacy".

Po złożeniu kwiatów miała miejsce niecodzienna uroczystość, która nadała całemu wydarzeniu specyficzny nastrój. Wybrani i zasłużeni harcerze z wodnej drużyny z Gdyni złożyli pod pomnikiem polskim uroczyste przyrzeczenie harcerskie. Nasz pobyt na polu wielkiej bitwy miał przede wszystkim wymiar optymistyczny i pozytywny, wiążący się z dumą i nadzieją, wypływającymi z faktu posiadania takich przodków, jak hetman Chodkiewicz i husarze. Postanowiliśmy zatem poświętować z okazji wspaniałej rocznicy. Nie mogło zabraknąć szampana i toastów za zwycięstwo... Odwiedziliśmy też ruiny kościoła, w którym piechota szwedzka 400 lat wcześniej podejmowała ostateczne próby stawiania zorganizowanego oporu...

Opuszczaliśmy Łotwę szczęśliwi, że dane nam było stanąć na polu bitwy, po którym dokładnie 400 lat wcześniej szarżowali husarze. Mieliśmy jednak wrażenie, że w pewnym sensie byliśmy świadkami powtórki z historii. 400 lat wcześniej, po bitwie kircholmskiej, Rzeczpospolita nie wypłaciła wojsku żołdu i zapomniała o swoich żołnierzach. 27 września 2005 r. pod Kircholmem pokazał, że nie przypomniała sobie nawet po 4 wiekach...

O autorze:

Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, Instytutu Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego oraz Studium Bezpieczeństwa Narodowego Uniwersytetu Warszawskiego. Twórca internetowych stron historycznych www.kalendarzhistoryczny.prv.pl. Członek bractwa rycerskiego Milites Alraunae: www.milites-alraunae.prv.pl. Podróżnik: www.middleeast2003.prv.pl. Współredaktor internetowego portalu podróżniczego transAzja: www.transAzja.pl. Paralotniarz (licencja kat. L), żeglarz (stopień Sternika Jachtowego).

przypisy

1 Nazwa Kircholm funkcjonowała do 1917 r., później zmieniono ją na Salaspils. Miejscowość liczy obecnie ok. 20 tys. mieszkańców. <br/> 2 Ze strony przedstawicieli RP w obchodach uczestniczyli przedstawiciele Ambasady RP: charge d' affaires a.i. w Krzysztof Opalski, radca ds. konsularnych Bartosz Jabłoński, I sekretarz Marcin Knapp, II sekretarz Sławomir Krawczyński. Obecni byli także ambasador Szwecji na Łotwie, attache wojskowy Szwecji oraz ambasador Litwy na Łotwie. Ponadto, w obchodach uczestniczyła, wodna drużyna harcerska z Gdyni, która przybyła na Łotwę kajakami, przedstawiciele władz miejskich w Salaspils oraz przedstawiciele łotewskiej Polonii (reprezentanci Związku Polaków na Łotwie, Związku Młodych Polaków na Łotwie, szkół polskich na Łotwie i polskich organizacji społecznych). <br/> 3 W skład delegacji szlachty mazowieckiej weszli ponadto: Sławomir Lesicki, Mirosław Ościłowski i Piotr Ziółkowski.











<- wróć do: Artykuły



(c) Magazyn Phalanx, wszystkie prawa zastrzeżone, przedruki wyłącznie za zgodą redakcji
W projekcie strony wykorzystano fragment grafiki autorstwa wielkiego polskiego rzeźbiarza i grafika Stanisława Szukalskiego „Dziedzic”, 1943.