Polityczna poprawność, a prawda historyczna

10-07-2010  


Rozmawiałem o tym m.in. z najzdolniejszym bodaj polskim filmowcem, który jak mało kto czuje i czyta historię, czyli... Juliuszem Machulskim. Jeśli macie państwo przed oczyma "Killerów" to jednak proszę też sobie przypomnieć, znakomity w sensie wyczucia epoki i szczegółu obraz II RP w "Vabankach", Rosji Sowieckiej - w "Deja vu", czy przede wszystkim "Szwadron" najlepszy film historyczny jaki powstał w Polsce. Odpowiedź, co mi Machulski potwierdził, jest prosta, cytując klasyka polskiej piłki nożnej posła Janusza Wójcika ("Samoobrona", dawniej PZPN) - "Kasa misiu, kasa". Nawet film "komputerowy", taki jak skądinąd świetny rosyjski "PQ 17", wymaga pieniędzy, których w polskim filmie nie ma. Ponadto na tego typu produkcję zwykle w normalnych krajach co nieco łoży państwo (jak może oficjalnie, jak może - potajemnie, troszkę łamiąc jakieś idiotyczne unijne przepisy, za co zresztą nikt do nikogo nie ma pretensji). A więc jeśli naprawdę zaczniemy realizować obiecywaną wreszcie "politykę historyczną"... Jakiż film komputerowo-marynistyczny można nakręcić z udziałem ORP "Błyskawicy" - pozazdroszczą nam nawet Angole. A obrazy lotnicze, choćby samobójcza szarża "jedenastek" na niemieckie czołgi? A szara piechota nie zasługuje na uczciwe pokazanie, jak choćby nocny i zwycięski bój 11 Karpackiej Dywizji Piechoty z elementami pułku Waffen SS "Germania"?! Kawaleria - ułani i szwoleżerowie. Dramatyczna szarża pod Wólką Węglową, gdy najzupełniej przypadkowo Polacy przejechali się po niemieckich czołgach?!! itd. itp. A jeśli telewizja publiczna, po pozbyciu się gromady zarządzających nią od lat idiotów, część pieniędzy ładowanych w te wszystkie "Bary" i "Wychodki" (dziwię się, że taki reality show jeszcze nie powstał) wpakuje w serial historyczny, np. o losach "pokolenia Kolumbów" czy "rodowodach niepokornych". Były dwa świetnie seriale historyczne (dlatego rzadko wznawiane) - "Pogranicze w ogniu" - o polskim wywiadzie w okresie międzywojennym, pokancerowany jednak w wersji pomysłu, bowiem opowiadał tylko o froncie niemieckim i "Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy" o Poznańskim w walce z germanizacją. A o zaborze rosyjskim nie łaska?! A o roku 1920?! Możliwości słowem mnóstwo, trzeba tylko chcieć ...

 

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Bogdan Reszka

<< pierwsza < Poprzednia 1 2 3 4 Następna > ostatnia >>









<- wróć do: Artykuły

Spodobał Ci się ten artykuł?

Wesprzyj nasz portal oraz magazyn „Templum Novum”!

Dzięki Tobie bedziemy mogli rozszerzyć naszą działalność!


Numer konta naszego funduszu wydawniczego: Bank PEKO SA 72 1240 1141 1111 0000 1687 4819

W polu „tytułem” prosimy wpisywać: „Fundusz Wydawniczy TN”

(c) Magazyn Phalanx i Templum Novum, wszystkie prawa zastrzeżone, przedruki wyłącznie za zgodą redakcji