Najnowsze:

TN 11/12
29-12-2011
Kat: Templum Novum
Co dalej z „postpolitycznym” nacjonalizmem?
17-09-2010
Kat: Templum Novum
"Na pohybel smerfom"
10-07-2010
Kat: Templum Novum
Polityczna poprawność, a prawda historyczna
10-07-2010
Kat: Templum Novum
Przez pryzmat Birmy
10-07-2010
Kat: Templum Novum
Gałczyński nieznany. Przedwojenne podróże poetyczne i polityczne w "Zaczarowanej Dorożce".
10-07-2010
Kat: Templum Novum
Dmowski w krzywym zwierciadle Grzegorza Krzywca

Autor: Prof. dr hab. Bogumił Grott

12-02-2012  


Piszący te słowa doskonale rozumie emocje środowisk żydowskich, a także i Grzegorza Krzywca w zakresie problemu relacji pomiędzy Żydami a polskim nacjonalizmem. Niemniej jednak trudno jest nie zauważyć, że stanowią one istotne utrudnienie dla bezstronnych badań naukowych, a także i zaspakajania prostej ciekawości ludzi myślących, którzy chcieliby zrozumieć, jak to naprawdę było i co z czego wynikało?

 

 

 

Grzegorz Krzywiec kończy swoją książkę takim oto stwierdzeniem: „W potocznym myśleniu ciągle pokutującym założeniem jest uznanie, że ów komponent mentalności tradycyjnej (czytaj katolickiej – B.G.) wpływał łagodząco na brutalność uprzednio przyswojonych przesłanek naturalistycznych. Jak pokazuje doświadczenie nie tylko ubiegłego wieku, takie związki między nowoczesnym nacjonalizmem a tradycyjnymi ideami, w tym także religijnymi, prowadziły raczej do brutalizacji życia publicznego, a nie na odwrót”.

 

Trudno jest dokładnie powiedzieć, jakie zjawiska ma tu na myśli Krzywiec i na jakich podstawach jest oparte takie twierdzenie? Zwróciłem jednak na nie szczególną uwagę z pozycji badacza relacji pomiędzy różnymi nacjonalizmami i ich aksjologią a religią. I właśnie z tej pozycji patrząc się na zagadnienie uważam, że bardziej jest to kolejna manifestacja jego przekonań niż wynik starannych analiz. Gdyby zostały przez niego dokonane musiałyby i jego doprowadzić do wniosku, że jednak to właśnie systemy zrywające z duchem cywilizacji chrześcijańskiej i bazujące na kulturach wyzutych w znacznej mierze lub w całości z pierwiastków chrześcijańskich dopuściły się niewyobrażalnych zbrodni. Uwalnianie się od wpływu chrześcijaństwa na ogół stanowiło pod tym względem rodzaj przekraczania przysłowiowego Rubikonu! Teatrem takiego rozwoju sytuacji były międzywojenne Niemcy. Zniszczenie chrześcijaństwa ułatwiło też zbrodnicze praktyki w Związku Sowieckim!

 

Krzywiec używając określenia „tradycyjne idee, w tym także religijne” nie wiadomo właściwie do czego się odnosi. Zarówno mogłoby w takim wypadku chodzić o różne koncepcje „volkistowskie” w Niemczech i związane z nimi wysiłki w kierunku „germanizowania chrześcijaństwa”, a więc mówiąc w wielkim skrócie innymi słowy, o próby kasowania jego etycznych zasad przy pozostawieniu form zewnętrznych, jak też i o tamtejsze koncepcje neopogańskie. Nie sadzę jednak aby Krawiec mógł coś na ten temat powiedzieć na odpowiednim poziomie. Raczej myślał tu o Polsce i katolicyzmie, który zarówno w naszym kraju, jaki i w rożnych innych katolickich krajach Europy wyraźnie złagodził tamtejsze nacjonalizmy wypierając „naturalizm” i jego „wartości” oraz nadając tym nacjonalizmom charakter umiarkowany.

 

To właśnie wychowanie w etosie kultury chrześcijańskiej, niezależnie od tego czy dana jednostka była wierząca lub nie, stanowiło barierę, którą złamano w Niemczech i w Rosji sowieckiej. W pierwszym z tych krajów stało się to za sprawą owego „germanizmu” i neopogaństwa, o których w Polsce przed wojną i po wojnie pisywał wiele profesor Leon Halban. To właśnie takie wychowanie powodowało, że niektórzy onrowcy pomagali w latach okupacji Żydom, a jeden z nich Edward Kemnitz - osoba prominentna w swoim kręgu - został nawet odznaczony orderem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”. O przyjaznych zachowaniach w stosunku do Żydów, ludzi z tego środowiska w latach okupacji, tu i tam można przeczytać w różnych miejscach13 . Pod wpływem takich wiadomości zwłaszcza młodym, myślącym ludziom nasuwają się różne pytania. Dotyczą one zazwyczaj zagadnień kultury, świata wyznawanych tam wartości i ich praktycznych skutków. Zaczyna się okazywać, że myślowe „gotowce” pękają w szwach. A poco? Książka Krzywca zdaniem piszącego te słowa ma przeciwdziałać takim procesom. Wraz z pomocnikami stara się on wsadzić do głów młodych odpowiednie „gotowce”. Takim „gotowcem” jest właśnie «Roman Dmowski-hitlerowcem», który był przecież jednym z najważniejszych architektów odrodzenia państwa polskiego po pierwszej wojnie światowej

 

Kto tego wszystkiego nie rozumie ten nie może sobie rościć pretensji do miana bezstronnego badacza naukowego. Co najwyżej jest publicystą politycznym lansującym rację jakiejś jednej opcji!











<- wróć do: Artykuły

Spodobał Ci się ten artykuł?

Wesprzyj nasz portal oraz magazyn „Templum Novum”!

Dzięki Tobie bedziemy mogli rozszerzyć naszą działalność!


Numer konta naszego funduszu wydawniczego: Bank PEKO SA 72 1240 1141 1111 0000 1687 4819

W polu „tytułem” prosimy wpisywać: „Fundusz Wydawniczy TN”

(c) Magazyn Phalanx i Templum Novum, wszystkie prawa zastrzeżone, przedruki wyłącznie za zgodą redakcji