Batalion: „Mentorzy”
12-07-2004  


[  Okładka płyty  ] Pierwsza nieoficjalna kaseta zespołu. Pod względem muzycznym zespół prezentuje się dość dobrze, kompozycje zawarte na tej płycie są urozmaicone i przemyślane. Muzykę graną przez Batalion można zakwalifikować do hard core z wyraźnymi metalowymi akcentami widocznymi w niektórych kompozycjach. Na uwagę zasługuje także dobry, nieco zachrypnięty, acz na swój sposób melodyjny wokal, który bardzo dobrze nadaje się do tego typu muzyki, co zresztą potwierdziły ostatnie dokonania włoskiego Londinium SPQR.

Osobną sprawą są teksty zamieszczone na płycie. ,,Dobrym'' wprowadzeniem do nich jest już okładka, na której widnieje wojownik-rzeźnik trzymający odciętą ludzką głowę. Mogę zrozumieć widoczne czasami u niektórych artystów nawiązania do etosu wojownika, tu chyba jednak nastąpiło pewne ,,przegięcie'', które sprowadziło ów etos do jakiegoś kultu rozlewu krwi. Cień okładki widoczny jest w wielu utworach prezentujących opisy cierpienia i walki. A wszystko to w bardzo mrocznej oprawie muzycznej. Pewien naturalizm i odmitologizowanie walki może być oczywiście czymś pozytywnym. Przykładem może tu być znana wszystkim ,,Pieśń o Rolandzie'', w której zawarte są ,,ociekające'' realizmem opisy walki i ran jakie odnoszą jej bohaterowie. Batalion idzie do pewnego stopnia tą drogą: widać wyraźnie, że walka i poświęcenie się dla Ojczyzny nie jest czymś łatwym - droga patrioty przesycona jest bólem i cierpieniem, co najlepiej widać w ,,Poświęceniu''. Niestety Batalion idzie dalej. Konieczność walki sprowadzona zostaje w niektórych wypadkach do transcendentnej nieuchronności zemsty na na oprawcach naszych rodaków. Tylko kim oni okazują się być w praktyce ? Wnukami NKWudzistów i UBeków, którzy kiedyś mordowali Polaków ? Czy może samymi UBekami i NKWudzistami, który dopuścili się tych czynów ? Jeśli chodzi o ten drugi przypadek, to zemsta została pomylona z karą; a jeśli chodzi o pierwszy, to zapytam retorycznie: czy możliwe jest przebaczenie ? Sprawa ,,zemsty'' na płycie ma charakter marginalny - niemniej jednak istnieje i dlatego o tym tu wspominam.

Osobną kwestią jest koncepcja Narodu wyłaniająca się z tekstów zamieszczonych na tej płycie. Naród - wg. członków zespołu - to wspólnota oparta głównie na więzach biologicznych. Wspólna historia i kultura raczej nie wydają się odgrywać znaczącej roli w czymś takim jak byt narodowy. Można powiedzieć, że Batalion kieruje się ku dawnym czasom, ku jakiejś pierwotnej Słowiańszczyźnie, która jest wg. nich fundamentem Narodu Polskiego. Zgodnie z taką wizją naród mógłby być utożsamiony z plemieniem. Czyżby powrót do tradycji plemiennych ?
Znamienne, że bardzo niewiele w tekstach jest odniesień do historii bliższej niż czasy Mieszka I. Artyści albo sięgają do czasów zamierzchłych albo koncentrują się na problemach teraźniejszych. Jeśli chodzi o ostatnie to widać w utworach przewijające się dwa nurty. Do pierwszego z nich należy zaliczyć bardzo dobrze widoczną w ,,Polsce'' i w ,,Zdrajcach'' krytykę ,,papugowania'' Zachodu i ,,lizania butów'' obcym. Do drugiego, zaakcentowanego w ,,Naszym pokoleniu'', ,,Zawsze wielkiej'', czy w ,,Poświęceniu'': pragnienie budowania Ojczyzny i, gdy zajdzie taka potrzeba, poświęcenia jej swego życia.

Przy ostatecznej ocenie płyty należy wziąć pod uwagę również samą formę tekstów piosenek. Tu niestety członkowie zespołu się nie popisali. Można zrozumieć emocje i uniesienia jakie zawsze towarzyszą tak ekspresyjnej sztuce jaką jest muzyka, nie mogą one jednak usprawiedliwiać używania w tekstach wulgaryzmów - nawet adresowanych do zdrajców Ojczyzny. Zespół patriotyczny (i patrioci w ogóle) powinien świecić przykładem jeśli chodzi o polszczyznę. ,,Jobowaniem'' niech zajmują się różnoracy anarchiści i ludzie robiący karierę na szokowaniu opinii publicznej (jak Big Cyc) - patriotom to po prostu nie przystoi.


Reasumując: można posłuchać (z dystansem)

© Radosław Ostrzycki
lato A.D. 1998 - wiosna A.D. 1999












<- wróć do: Recenzje

Spodobał Ci się ten artykuł?

Wesprzyj nasz portal oraz magazyn „Templum Novum”!

Dzięki Tobie bedziemy mogli rozszerzyć naszą działalność!


Numer konta naszego funduszu wydawniczego: Bank PEKO SA 72 1240 1141 1111 0000 1687 4819

W polu „tytułem” prosimy wpisywać: „Fundusz Wydawniczy TN”

(c) Magazyn Phalanx i Templum Novum, wszystkie prawa zastrzeżone, przedruki wyłącznie za zgodą redakcji