Manifest      Magazyn Phalanx      @ Kontakt      Xięga gości   
  

Język:
Polski
English

Recenzja


Ostatnio dodane:




1612
05-01-2009 12:22
Kat: recenzje filmów i przedstawień






Rafał A. Ziemkiewicz: „Polactwo”
14-01-2008 23:44
Kat: recenzje książek






Krępulec / Cold Fusion: „Parabellum”
27-12-2007 07:00
Kat: recenzje muzyczne






Rukkanor: „Deora”
15-12-2007 09:10
Kat: recenzje muzyczne






Wojciech Kuczok: „Gnój (antybiografia)”
12-12-2007 07:00
Kat: recenzje książek



Byłem na „Pasji”...
25-03-2004 00:00




Byłem na „Pasji”, a może raczej należałoby powiedzieć brałem udział w „Pasji”. Bo nie jest to film, a widowisko pasyjne i jako film trudno jest je oceniać. To się po prostu przeżywa, a wtedy oceny gdzieś umykają. Przeżywanie jest czymś bardzo osobistym i nieprzekładalnym. Nie wszystko zresztą rozumiem i pewno nie będę rozumiał.

Więc może tylko o takich drobnych spostrzeżeniach. Przed filmem normalny ruch, kubełki z pop-cornem gwar, śmiechy, pepsi cola, tłum młodzieży. Wróżyło to jak najgorzej. Od pierwszej sceny głucha cisza. I tak już do końca. I co jeszcze bardziej zdumiewające, także przy wyjściu. I na przystanku tramwajowym również. To mówi o wszystkim. A co do głosów o antysemityzmie to wyraźnie Gibson pokazał, że są Żydzi i Żydzi, Rzymianie i Rzymianie, tak samo jak są Polacy i Polacy. Tylko motłoch był i jest wszędzie taki sam, zawsze gotów podszczuty, za parę nędznych groszy, czy po prostu dla rozrywki, do rzeczy najpodlejszych. I tacy sami są współcześni faryzeusze i saduceusze najgłośniej krzyczący przeciwko „Pasji”. Tu akurat nic się nie zmienia. I jeszcze Hanuszkiewicz - że „kicz”. Ta wypowiedź mówi więcej o Hanuszkiewiczu, niż o „Pasji”. Bo widowisko pasyjne nie jest dla estetów a dla tych, którzy są zdolni do przeżyć religijnych. Nie widziałem nigdy z bliska widowisk pasyjnych poza wstawkami w TV z Kalwarii. Patrząc na to z punktu widzenia „estety” to są dopiero kicze. Te anachroniczne stroje, bibułka i styropian, ci Rzymianie w strażackich kaskach itp. Kiedyś też pogardliwie kręciłem na nie nosem, teraz rozumiem to lepiej. Bo nie liczy się cały ten sztafaż. Liczy się treść bardzo osobistego przeżycia Ewangelii. I to niesie „Pasja”. Nie tylko w wizji Gibsona.

Po wyjściu z kina nie bardzo byłem w stanie o tym rozmawiać. Mimo iż upłynęło kilka godzin nadal nie bardzo mi to idzie. Może jak ochłonę to napiszę więcej.

Jerzy Stępniewicz



Autor: Jerzy Stępniewicz










<- wróć do: Recenzje



(c) Magazyn Phalanx, wszystkie prawa zastrzeżone, przedruki wyłącznie za zgodą redakcji
W projekcie strony wykorzystano fragment grafiki autorstwa wielkiego polskiego rzeźbiarza i grafika Stanisława Szukalskiego „Dziedzic”, 1943.