Motto: "... Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz." (Mat 10, 34) To już druga płyta w dyskografii Legionu. Przez wielu (również przeze mnie) jest uważana za najlepszą w jego dorobku, najprawdopodobniej z uwagi na jej uniwersalny charakter. W porównaniu do pierwszej płyty widać postęp zarówno w tekstach (szczególnie w porównaniu do ,,Obrony białej rasy'') jak i w aranżacjach. Na pierwszy plan wybijają się dynamiczne ,,Z dnia na dzień'' i ,,My, nowe pokolenie !'', które są chyba najlepszymi nagraniami w karierze tego zespołu. Płyta ta jest moralnym i politycznym manifestem nowej polskiej prawicy narodowej , jest poszukiwaniem przyczyn i rozwiązania problemów tkwiących w Polsce, w nas samych. Płyta nie powiela schematu: ,,staramy się, ale nam nie wychodzi, bo inni ...'', co widać szczególnie w ,,Za długo, zbyt często, tak mało''. Nie oznacza to, że Ojczyzna nie ma wrogów, o nie ! Jest ich wielu. Wróg to reżimowa Telewizja (co można było zaobserwować chociażby w cenzurowaniu W. Cejrowskiego), ,,siły postępu'' ... ... Wciąż widzę brud co panoszy się tu na ulicach teraz. Lewacki zgiełk, narkotyki, "New Age", pederastów era. Cały czas te same dłonie zabierają nasze życie, nie widać szans, masoneria niszczy nas ! (,,Trzecia droga'')
Czy jest ratunek ? Tak, ale ... no cóż do tego trzeba dojść słuchając płyty Osobiście jestem ciekaw jaki wpływ na kształt płyty, tak różnej od ,,Lat walk ulicznych'' miała pielgrzymka do Chartres jaką odbył lider Legionu w 1992 roku ? Jakaby nie była jednak odpowiedźY na to pytanie ,to jedno mogę powiedzieć o tej płycie: Trzeba posłuchać ! © Radosław Ostrzycki - lato A.D. 1997
|