Do zespołu SFS przylgnęło kiedyś określenie, że każda kolejna płyta tej formacji jest dla słuchacza, znającego jej poprzednie dokonania dużym zaskoczeniem. Jako wierny fan tej grupy mogę z powodzeniem zacytować powyższą opinię w odniesieniu do jej najnowszego dziecka - „Idrovolante” („Hydroplan”). Czynię to jednak ze sporym przekąsem.
Pierwszym zaskoczeniem oczywiście był sam fakt ukazania się tej płyty. Po wydaniu genialnej „Crociato” [recenzja w Phalanx nr 2] w 2000 roku o zespole zrobiło się zupełnie cicho i w zasadzie można było uznać, że po prostu przestał istnieć.
Drugie – jeszcze większe – zaskoczenie spotka każdego, kto wcześniej zakochał się (jak piszący te słowa) w transcendetnej „Crociato”. „Idrovolante” jest stylistycznym powrotem do pierwszej płyty SFS „Gambadilegno”. Dominuje na niej muzyka ciężka, kakofoniczna, z powtarzającym się często elektronicznym motywem naśladującym warkot silnika. Trudno powiedzieć czy w tym ostatnim elemencie zawarty został celowo jakiś głębszy sens, tym niemniej kieruje on uwagę słuchacza w stronę tytułowego hydroplanu. Hydroplan to dla artystów metafora wolności i niezależności. Hydroplan to również symbol potęgi Włoch w pierwszej połowie XX wieku (cała książeczka dołączona do płyty wypełniona jest fotografiami włoskich łodzi latających). Nie do każdego przemówią te lotnicze metafory. Czuć w tym wszystkim pewną sztuczność, pozę, nachalne naśladownictwo futuryzmu. Tej płycie brakuje poezji, mocnej symboliki. Zamiast tego dostajemy tasiemcowe monologi o hipokryzji, konsumpcjonizmie, upadku zachodniej cywilizacji i bezmyślności elit. Z tej strony SFS niczym nie zaskakuje i wpisuje się po prostu we wszechobecny nurt muzyki kontestacyjnej (szczególnie w „Come Mai”). Jest w tym oczywiście pewien „smaczek”, bo grupa krytykuje obecną cywilizację z innych pozycji niż rozmaici lewicowi i antyglobalistyczni radykałowie. Tym niemniej całość nie rzuca na kolana. Wyjątkiem jest nowa wersja pieśni najemników, którzy walczyli z komunistyczną rebelią w Kongu („La Canzone del Mercenario”) i „Scacco Matto” („Szach – mat”), którego tekst dobrze odnosi się do problemów, z którymi stykają się wszyscy politycznie niepoprawni nonkonformiści w dzisiejszych czasach.
Sottofasciasemplice, „Idrovolante”, RTP-Paranoise, 2006
Autor: Radosław Ostrzycki
- Powiązane:
Sotto Fascia Semplice: „Crociato” [kompilacja]: „Codreanu - Eine Erinnerung an den Kampf” „Crociato”
|