Jędrzej Kitowicz
21-01-2005  


JĘDRZEJ KITOWICZ jest bardziej popularny niżby się z pozoru wydawało. Znają go nawet ci, którzy nigdy jego nazwiska nie słyszeli; wielu czyta go, nie wiedząc o tym; wielu myśli jego słowami i obrazami, nie zdając sobie z tego sprawy. Gorzej, że nawet my, czyli Poznaniacy i Wielkopolanie, nie mamy pojęcia o tym, że prawdopodobnie był Wielkopolaninem, a w Poznaniu nie ma nawet swojej ulicy, choć przez pewien czas był dowódcą poznańskiego garnizonu...

Jędrzej Kitowicz niepostrzeżenie wpisał się w nasze – polskie, wielkopolskie i poznańskie – dzieje, jakby mimochodem kształtując powszechny sposób pojmowania kultury staropolskiej. Gdyby nie jego dwie, brzemienne w skutki książki – „Opis obyczajów” i „Pamiętniki czyli historia polska” – wszystkie opracowania traktujące o staropolskiej kulturze wyglądałby zupełnie inaczej; dzięki niemu zawierają mnóstwo szczegółów i anegdot, cytowanych, wspominanych i parafrazowanych przez powieściopisarzy i historyków (przez co ich książki stają się zdecydowanie mniej suche).

Ma to swoje ogromne plusy, ale i minusy: otóż Kitowicz, z natury doskonały obserwator, ale i człowiek zgryźliwy, „werydyk”, jak to się mówiło, stworzył obraz kultury czasów saskich bardzo barwny, zabawny ale i momentami przerażający, eksponujący wszelkie obyczajowe wynaturzenia, osobliwości i nienormalności. Zaciążyło to na naszym negatywnym stosunku do kultury schyłku Rzeczypospolitej Szlacheckiej. Dzięki niemu jednak możemy tę kulturę podglądać przez dziurkę od klucza – wiemy, jak zmieniał się z roku na rok krój czapki i sposób picia z kieliszków, czy że król Staś po ogłoszeniu abdykacji dostał rozwolnienia.

Gdzie się Jędrzej Kitowicz urodził, czy był mieszczaninem, czy szlachcicem – nie wiadomo do końca. Nauki pobierał zapewne u jezuitów w Poznaniu lub Kaliszu; potem został sekretarzem opata klasztoru benedyktynów w Lubiniu. To zajęcie musiało ukształtować w nim zamiłowanie do notowania w pamięci i na papierze wszystkiego, co uznał za ważne.

Gdy dożywał czterdziestego roku życia, wybuchła wojna z Moskalami o „wiarę i wolność”, czyli konfederacja barska. Przystał do konfederatów, nie wypuszczając pióra z dłoni. Awansował; został rotmistrzem, a w marcu 1769 roku powierzono mu na krótko funkcję komendanta Poznania. Potem był sekretarzem szefa konfederacji wielkopolskiej, Józefa Zaremby. Prowadzona przezeń korespondencja sztabu zachowała się w zbiorach Biblioteki Kórnickiej.

Jednak jeszcze przed upadkiem konfederacji Kitowicz postanowił porzucić wojsko; wstąpił do seminarium duchownego i został księdzem. Później, jako już podeszły w latach pleban wsi Rzeczyca, spisał swoje dwa dzieła, korzystając z pamięci i czynionych przez cale życie notatek. Umarł 200 lat temu, 3 kwietnia 1804 roku.

Jacek Kowalski

Patrz również: „Opis obyczajów za panowania Augusta III”












<- wróć do: Twórcy

Spodobał Ci się ten artykuł?

Wesprzyj nasz portal oraz magazyn „Templum Novum”!

Dzięki Tobie bedziemy mogli rozszerzyć naszą działalność!


Numer konta naszego funduszu wydawniczego: Bank PEKO SA 72 1240 1141 1111 0000 1687 4819

W polu „tytułem” prosimy wpisywać: „Fundusz Wydawniczy TN”

(c) Magazyn Phalanx i Templum Novum, wszystkie prawa zastrzeżone, przedruki wyłącznie za zgodą redakcji