Muzykę tworzymy z pasją i poświęceniem

Autor: Phalanx

27-11-2004  

Kilka miesięcy temu dwóch członków zespołu uległo wypadkowi, w skutek czego nasza rozmowa z In Memoriam stanęła pod znakiem zapytania. Na szczęście wszystko dobrze sie skończyło i nasi czytelnicy mogą wreszcie osobiście zapoznać się z alternatywnymi rockmanami z Paryża.




Od 1997 r. nie było takiego roku, żebyście nie wydali nowej płyty. Jesteście najbardziej twórczym zespołem grającym Francuski Rock Tożsamościowy (RIF)! Jak czujecie się w tej roli?

   In Memoriam narodziło się podczas lata 1996r., zaraz po śmierci dwóch naszych dobrych przyjaciół. Jeden z nich został zabity przez francuską policję podczas zakazanej manifestacji przeciwko amerykańskiemu imperializmowi, drugi popełnił samobójstwo. Byliśmy tym bardzo zasmuceni, więc zdecydowaliśmy się grać muzykę <>. Nagraliśmy kasetę demo, która zawierała cztery utwory dla uczczenia ich pamięci. Dwa z nich opowiadały historie naszych przyjaciół, pozostałe dotyczyły znanych bitew pomiędzy rzymskimi legionami a plemionami galijskimi oraz śmierci francuskiego żołnierza walczącego za wolność innych. W tym czasie nie znaliśmy Vae Victis ani innych, istniejących grup RIF. Przez dwa lata graliśmy więc koncerty w pojedynkę, lecz teraz występujemy razem i jest to dla nas prawdziwa przyjemność.

   Od 1996 r. w każdym roku nagrywamy nowy album a najnowsza płyta pt. "Persona Non Grata" ukaże się w tym miesiącu [grudzień 2001 r.-przyp. red.]. Dlaczego wydajemy album co rok? Pewnie dlatego, że wciąż mamy inspirację, muzyka jest naszą pasją, więc tworzymy ją. Każde nagranie jest dla nas przyjemnością a nie męką.

   Nasz zespół odniósł względny sukces we Francji i zachodniej Europie, to kolejny powód, dla którego wciąż to ciągniemy. Musimy być stale aktywni, coraz bardziej, dla zaspokojenia naszych pragnień.

   Jesteśmy bardzo dumni, będąc pewnym motorem czy też przykładem dla nowych zespołów. Mamy nadzieję, że udzieli się im nasza pasja nagrywania płyt i grania wielu koncertów!

A propos koncertów... Prawie rok temu graliście w Niemczech razem z grupą Carpe Diem. To nie był Wasz pierwszy występ poza Francją...

   Nie, wcześniej graliśmy w Jugosławii (dwa razy), Belgii, Włoszech i Szwajcarii. Carpe Diem to dobry zespół, byliśmy bardzo zadowoleni ze spotkania z nimi. Myślimy, że niemiecka publiczność była usatysfakcjonowana. Mam nadzieję, że zrobiliśmy dobre wrażenie i zagraliśmy dobry koncert. Dla nas jest on miłym wspomnieniem. Przykro nam, że Carpe Diem zaprzestali działalności!

   Mamy nadzieję zagrać pewnego razu w Twoim kraju, przynajmniej raz w życiu!

Szczerze?

   Jasne, powiedz tylko kiedy? Bardzo chętnie zagramy w Twoim kraju, czekamy więc na zaproszenie.

ciąg dalszy w 3-cim numerze magazynu Phalanx











<- wróć do: Wywiady

Spodobał Ci się ten artykuł?

Wesprzyj nasz portal oraz magazyn „Templum Novum”!

Dzięki Tobie bedziemy mogli rozszerzyć naszą działalność!


Numer konta naszego funduszu wydawniczego: Bank PEKO SA 72 1240 1141 1111 0000 1687 4819

W polu „tytułem” prosimy wpisywać: „Fundusz Wydawniczy TN”

(c) Magazyn Phalanx i Templum Novum, wszystkie prawa zastrzeżone, przedruki wyłącznie za zgodą redakcji